Vampir, BAGIETKA, dziewczyny i Windows

Jul 31, 2003 - 1 min read

DISCLAIMER

This article has been recovered using archive.org as my plan to find back how I evolved over the years. My opinons might have changed since. I was 19 years old when I wrote it.

Dziś tak jak się umówiliśmy rozpoczeliśmy z rana w mieszkanu DCNa i Mariana kolejną sesję Vampire. Hansa nie było i nie było takiej sieczki. Ale i tak musialem uważać, by bohaterowie nie zgineli. Heh, ach Ci warhammerowcy.

Przejdźmy jednak do spraw poważnych. Spotkałem się z właścicielem BAGIETKI i rozmawiałem o pracy. Oferta jest fajna, ale musiałbym się wziąść ostro i dużo poświęcić, za to perspektywy. Szczerze? Gdybym się sprawdził, to bym już był ustawiony. Mam nadzieję, że tak będzie.

Co do dziewczyn także skrótowo. Hans jest coraz bliżej Magdy i każdy to potwierrdza, a mi się to nawet podoba. Pasują do siebie, nawet gdyby nie miało być z tego nic długiego, choć kto wie... Może ona go zreforumuje. Ja wciąż mam schizki z Ewelinką, ale cóż. Taka już ona jest.... heh... Tylko rozkminy mam przez nią. No, a Sylwka jest o każdą zazdrosna.

No i na koniec smutny akcent. Miałem reinstalować ten zdyzelowany system, ale oczywiście brat musiał gdzieś rzucić płytę z Windowsem. Całą chatę przetrząsnełem i nic... Windy nie ma....

recovered