Nastrój świąteczno/weekendowo/wieczorny

Mar 28, 2005 - 1 min read

DISCLAIMER

This article has been recovered using archive.org as my plan to find back how I evolved over the years. My opinons might have changed since. I was 20 years old when I wrote it.

Nastrój świąteczno/weekendowo/wieczorny. Ni to dół, ni to zmęczenie. Dziwny stan odrętwienia po wybuchu euforii. Smutek? Nie. Smutek mnie raczej nie dotyka, tak jak i żadne inne konkretne uczucie. To jest takie wszystko rozmyte. Żyję w sterylnym pomieszczeniu, gdzie każdy mój głos trafiając na ścianę zanika - nie pozostawia echa. Ambicje rosną. Jak zawsze. Ale tylko tam gdzie jest echo. Znacie mnie. Typowy baranek. Baranki lubią uwagę. Baranki lubią pochlebstwa. Baranki kochają krytykę. Krytyka przecież jest najsilniejszą wersją uwagi. A gdzie nie ma uwagi, tam zanika działanie. Idę spać. Jutro będę łapał echo tam gdzie go jest, aż nazbyt.

recovered