Wiosna

Apr 13, 2005 - 1 min read

DISCLAIMER

This article has been recovered using archive.org as my plan to find back how I evolved over the years. My opinons might have changed since. I was 21 years old when I wrote it.

Wiosna. Słońce świeci. Pszczółki latają. Ptaszki śpiewają (i nie dają spać). Na BoomBasticku jest 9ty epizod, a ja czuję przebudzenie. Wychodzę z czterech ścian i szukam natchnienia w śmierdzącej okolicy. Nie ma to jak zapach osiedla, delty Odry i pobliskiej oczyszczalni ścieków. Budzą się marzenia, hmm… wróć - zachcianki. Coś mi zarżało. W końcu błękitna krew gotuje się w żyłach, a Pańskie nogi w strzemionach znaleźć się winny. Waćpan dziś zajęty? Jak zawsze. Czas się liczy, więc pełnymi garściami łapię wiatr nawet w koło mojej głowy i chwytam każdy oddech, spojrzenie, chwilę. Tak. Ona, ona, tamta, ona, nie ona… kto wie… gdyż nie ona… Jam jest… jam i moje ego. Alter ego? Nie wiem,… ważne że Ego. I Ego mówi mi, iż skończyć pora, gdyż szaleństwa nie mamy jeszcze tyle, by zalać was całkiem…

recovered