Private

Self

0 min min read - October 27, 2006

Next article

Private

Dziś nie rysuję. Może dlatego, że czasem trzeba odpocząć. Może dlatego, że i tak całe dnie spędzam na rysowaniu. Może dlatego, że nie za wiele mam do powiedzenia. Dziś mija jak każdy kolejny - pcha mnie do przodu potrzeba samospełnienia - pomysły, które rozsadzają moją głowę. Wiem, że na tym polu osiągnę sukces. Czy duży? Nie wiem. Ale jeśli włożę w to całą swoją siłę, to jakiś osiągnę na pewno. To chyba jest mi potrzebne. Muszę wiedzieć, że świat idzie do przodu i ja z nim. Nie chcę i nie mogę zatrzymywać się w miejscu. To by mnie wypaliło. A ja wiem, jak łatwo mi się wypalić. Zresztą, zawsze tak jest, gdy płonie się możliwie najmocniej. W zasadzie to nie widzę zbytniego sensu rozciągania się w tym temacie. Każdy kto ma chociaż oczy do czytania i trochę rozumu, widzi, że ostatnio bywało różnie. Czy to mi daje prawo do poddania się? Myślę, że nie. Myślę, że wręcz przeciwnie - moją powinnością jest być silnym i … i brnąć przed siebie. Że nie jest łatwo? To żadna wymówka. Choć przyznam, że nic mi tak nie nadawało siły jak uścisk ciepłych ramion wokół mej szyi. Brakuje mi tego.

read more…

1 min min read - October 28, 2006

Previous article

Private

Pewność siebie, poczucie własnej wartości… tak Egoizm?… tak Rozpusta?… koniecznie Jeszcze 10 minut temu rysowałem tą notkę przekonany, że mam w sobie dość siły. Zapadłem się znów w swoim narkotyku - pracy, która jako jedyna daje mi poczucie spełnienia. Gdy widzę efekt, jestem na fali… czuję, że idę na przód… że świat stoi przede mną otworem. Taki pewny siebie. Taki mocny. Ci co mnie znają dłużej, dobrze wiedzą, że tak nie jest. Jestem słaby. Tylko wciąż próbuję oszukać siebie. Próbuje gonić i mówić sobie, że jestem KIMŚ! Bo jestem kimś! Mam zajebiste CV, duże doświadczenie, wręcz ogromne jak na mój wiek. Tylko kim jestem dla siebie? Małym biednym naiwnym człowieczkiem, którego łatwo złamać. Który ufa, wierzy i zawsze dostaje po dupie. Który nie szanuje samego siebie, dlatego, że pozwala siebie nie szanować… A chciałby po prostu wymazać wszystko z pamięci i chociaż jedną noc spędzić z suchą poduszką…

read more…

1 min min read - October 27, 2006