Dziś nie rysuję

Oct 28, 2006 - 1 min read

DISCLAIMER

This article has been recovered using archive.org as my plan to find back how I evolved over the years. My opinons might have changed since. I was 22 years old when I wrote it.

Dziś nie rysuję. Może dlatego, że czasem trzeba odpocząć. Może dlatego, że i tak całe dnie spędzam na rysowaniu. Może dlatego, że nie za wiele mam do powiedzenia. Dziś mija jak każdy kolejny - pcha mnie do przodu potrzeba samospełnienia - pomysły, które rozsadzają moją głowę. Wiem, że na tym polu osiągnę sukces. Czy duży? Nie wiem. Ale jeśli włożę w to całą swoją siłę, to jakiś osiągnę na pewno. To chyba jest mi potrzebne. Muszę wiedzieć, że świat idzie do przodu i ja z nim. Nie chcę i nie mogę zatrzymywać się w miejscu. To by mnie wypaliło. A ja wiem, jak łatwo mi się wypalić. Zresztą, zawsze tak jest, gdy płonie się możliwie najmocniej. W zasadzie to nie widzę zbytniego sensu rozciągania się w tym temacie. Każdy kto ma chociaż oczy do czytania i trochę rozumu, widzi, że ostatnio bywało różnie. Czy to mi daje prawo do poddania się? Myślę, że nie. Myślę, że wręcz przeciwnie - moją powinnością jest być silnym i … i brnąć przed siebie. Że nie jest łatwo? To żadna wymówka. Choć przyznam, że nic mi tak nie nadawało siły jak uścisk ciepłych ramion wokół mej szyi. Brakuje mi tego.

recovered